Aleksandrowicz Ewa
Latawiec Byłam jak latawiec,zaczepiony na drzewie,na gałęzi Poniewierana przez naturę W deszczu,śniegu,upale,niewoli Wiecznie sama. I przyszedł On. Zdjął mnie z drzewa, posklejał serce złamane, zmył natury zmazy, I położył w ciepłej szafie, Gdzieś gdzie nigdy nie byłam już sama, Razem z innymi latawcami. |